Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
..Dzień jak dzień..



Zdeptana przez życie samotnia to właśnie ja, która na co dzień zamyka się w otchłani miliony myśli. Nie zrozumiałych i nie pojętych przez ludzi.
Uwięziona w pułapce życia, uciekam w zakątki najciemniejszej nocy delektując się mrokiem i ciszą martwego cmentarza. Dokonując rytuału blogiej wolności i spokoju..


178051

Mój Drugi Świat Myśli
Dodaj swoją myśl
Dodaj do siebie

Zostały mi tylko szare wspomnienia... Obrazy chwil słodkich,ciche pragnienia... Iskierka nadziei,wyrzuty sumienia... I wielka miło?ć,?wiadomo?ć zapomnienia... I smutek w sercu, i niechęć istnienia... I moje życie,najskrytsze marzenia...
Poszukuje spośród istnień swojego własnego gdzieś za szumem fal gdzieś za Twym cichym krzykiem samotności. W rytm latynoskiego tańca i hiszpańskiego serca. Uwalniam i bogacę swą wiedzę otwierając nowe oblicza swojej wrażliwości i wnętrza pozostając wciąż tym samym człowiekiem jakim jestem. Bo nic co ludzkie i nie pojęte nie odmieni tego kim jestem w tym życiu pozostając sobą wciąż w tym przyszłym.

Jestem jak ciemność w otchłani nicości i ciszy która nigdy swym blaskiem jasności nie świeci. Jestem wiecznym milczeniem które nigdy nie ujawni swego krzyku rozpaczy. Istnieję jako oblicze szarości nie istniejąc.. Mogę być wszystkim pozostając niczym.

Jestem jak delikatny motyl, którego łatwo zranić. Zarazem jak miś lubiący okazywaną mu czułość. Jak kot nie mający dosyć pieszczot czy pies wierny swoim uczuciom. Moją wartość tworzy codzienność życia dzięki której wiem co jest w życiu warte a co zbędne.

Znów płaczę, w pokoju, w osamotnieniu. Leżąc na łóżku zwijam się w cierpieniu. Zaciskam pięści, dłużej już nie mogę. Czuję jak myśli rozsadzają mi głowę. Nie mogę spać, myśli nie pozwalają. Wciąż po policzkach łzy mi spływają. Znów całkiem sama, nikt nie przytula, nikt głaszcząc włosy do snu nie utula

Otulona mrokiem nocy, chłodnej i głuchej. Krzyczę najgłośniej, że nawet cisza mnie nie słyszy. Niczym wieczny niemy krzyk. Doszukuję się skrawka najmniejszego cienia jasności w poszukiwaniu szczęscia. By niczym szelest spadającego liścia chwycić jego resztki. CDN



Archiwum
2013
Czerwiec
2012
Lipiec
2011
Listopad
Październik
Lipiec
Maj
Marzec
Luty
Styczeń
2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2009
Grudzień
Listopad
Październik
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Luty
2008
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2007
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
2006
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień


Linki

Kochane Dusze
Paranormalna



Ulubieni



Layout by Gothic Layouts
Picture by Melyannam


w-objeciach-smierci


..Dzień jak dzień..

Gdy wracam do domu z pracy patrzę kolejny raz na tę samą ulicę, budynki i napotykanych ludzi gdzie nie wielka garstka z nich się zmienia. Każdy wysiada na swoim przystanku, dokądś zmierza w jakimś kierunku się udaje. A ja? siedzę i czuję jak przepełniona w środku uczuciem pustki za czymś tęsknię. Ta tęsknota budzi zarazem smutek. To chyba wołanie o swoje życie, które wiele lat temu zgubiłam na ścieżce, nie mogąc go odnaleźć.
Nie wiem czemu ciąglę wracam do 1994 roku i 2005 dwie czołowe daty, które odmieniły mnie na zawsze. Z wiecznie usmiechniętej śmieszki przeobraziłam się w poważną dziewczynę o smutnych oczach. Chodź nie wiem jak spostrzegają mnie inni dziś padł na mój temat świetny komentarz. "Wyglądasz jak brzydula" Co dziwne wziełam to tak do siebie, że coraz większy odczuwam wstyd pokazania się na ulicy. Jednak przeważa tu odczucie odrazy do swojej osoby niż fakt chorego myślenia co powiedzą inni. Bo przecież nie można o sobie mówić źle i tak nikt nie słucha nawet jeśli faktycznie tak się czuje.
Moj organizm walczy ze mną już do takiego stopnia, że nie umiem z nim już walczyć. Lecz nie zrezygnuję z niczego póki nie upadnę całkowicie. Najsmutniejsze, iż wobec najbliższych mi osób nie mam prawa czuć się zmęczona. Bo co tam cały dzień w dzień w robocie i co tydzień szkoła, bez dnia wolnego. A przecież jestem człowiekiem do cholery!
Kiedy tylko wpada wypłata na konto rodzi się kłótnia o pieniądze. Chcę dać dobrowolnie ile trzeba ale nie bo to moje, tak moje cięzko zarobione ale co z tego jeśli po tym wszystkim słyszysz, że nic nie dajesz. No jaka w tym logika? Położe sama chętnie to też dostaję opierdziel słowny. Kompletnie nie wiedząc co robić, najlepiej nie mówić ile się zarobiło. Za tel samemu płacić i grzecznie dać kiedy usłyszę czy nie pożyczysz. Nigdy nie oczekując zwrotu, w kóncu to moja rodzina, która coraz częściej mnie dobija psychicznie, że uderzenie nie było by tak wielkim bólem jak słowa słyszane każdego dnia. Z pytaniem czy kiedyś wrócę do domu i zastane spokój?, oraz brak do mnie jakich kol wiek pretensji? Mam po prostu serdecznie dość..
Głosuj (0)

Ukryta w cieniu 12/03/2011 17:48:38 [Powrót] Twój ślad


Tak długiej odpowiedzi jeszcze chyba nigdy nie otrzymałam. Dziękuję :)
Jeśli chodzi o plusy, o których mówisz, to tak. Jeśli człowiek jest w dołku, nie ma pojęcia co powinien ze sobą zrobić; jeśli cele w życiu jakie pragnął osiągnąć wydają się być nierealne do zrealizowania, to tak. Zgodzę się i przyznam Ci rację. Nie ma wtedy czasu na rozpamiętywanie tych wszystkich złych rzeczy. Myślisz tylko o tym co zrobić musisz, i za co Ci płacą. Po drugie, tak, po raz kolejny się zgodzę (i wcale się nie zdziwiłam kiedy to czytałam). To jest naprawdę przyjemne uczucie, kiedy trzymasz w dłoni pieniądze, które sama zarobiłaś i możesz z nich zrobić na co aktualnie masz ochotę.
Największą radość mi osobiście dawanie prezentów, bo uwielbiam patrzeć na zdumienie na twarzy, kiedy ów prezent otrzymują. Wiedząc, że to nie mama mi na niego dała.

Z drugiej jednak strony, mimo, że Cię rozumiem i popieram, to przyznam szczerze, że tak myślałam na samym początku swojej pracy. Po kilku latach przekonasz się, że to nic.
Oby nie!
Pozdrawiam :*
Kamaah 19/03/2011 01:20:43
brak www IP: 46.113.183.21

Ja po prostu nie mogę tego czytać, bo za każdym razem widzę to wszystko przed oczami. Mam tak samo... Nic nigdy nie dajesz, a jak wypomnisz, że jednak dałaś to wielka awantura, że uważasz to za wiele. A przecież będąc cały dzień w pracy poza domem, zdołasz nabić tyle prądu co reszta rodziny, zdołasz przelać tyle wody, co reszta rodziny, bo to jest przecież takie normalne, prawda...
Kamaah 14/03/2011 21:12:48
brak www IP: 109.243.68.206

Doskonale cie zrozumiem, lecz nie potrafię pomóc. Niby trzeba rozmawiać na spokojnie z bliskimi, lecz z własnego doświadczenia wiem, że to graniczy z cudem. No ale może kiedyś jeszcze będzie lepiej. Nie traćmy nadziei:)
Pozdrawiam
Paranormalna 13/03/2011 13:12:13
brak www IP: 31.63.2.2